Morskie farmy wiatrowe przyszłością polskiej energetyki?

Jak optymalnie rozwijać morską energetykę wiatrową i czy Polska ma szansę stać się znaczącym europejskim graczem, specjalizującym się w dostawach dla tego typu inwestycji energetycznych? O tym rozmawiać będą uczestnicy Bałtyckiego Forum Przemysłu Energetyki Morskiej (BEIF), którego partnerem jest Europejski Instytut Miedzi.

Europa od pewnego czasu mocno inwestuje w rozwój energetyki morskiej. Jak pokazują dane europejskiego stowarzyszenia branży wiatrowej WindEurope, rynek off-shore wzrósł w 2017 roku aż o 25 proc. Uruchomiono 13 nowych morskich farm wiatrowych, dzięki czemu wszystkie działające obecnie turbiny wiatrowe w Europie dają łącznie 15,8 GW mocy [1].

Dla Polski bieżącą analizę przygotowała Fundacja na rzecz Energetyki Zrównoważonej (FNEZ) we współpracy z Clifford Chance. Zaletą energetyki wiatrowej jest bardzo duża wydajność oraz stabilność wytwarzania nieemisyjnej energii odnawialnej. Przedstawiony w „Programie rozwoju morskiej energetyki i przemysłu morskiego w Polsce” scenariusz zakłada, że planowane do roku 2035 farmy off-shore o mocy ok. 8 GW będą mogły zaspokoić blisko 20 proc. krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną oraz stworzą ponad 70 tys. miejsc pracy w polskim przemyśle energetyki morskiej. W związku z projektem Południowy Bałtyk pojawi się bowiem zapotrzebowanie na dostawy surowców i usług związanych z budową morskich farm wiatrowych. To dla Polski okazja na stworzenie rozwiniętego przemysłu energetyki morskiej oraz wyspecjalizowanie się w innowacyjnych projektach z nim związanych (projekty statków, platform, barek do budowy i obsługi off-shore itp.) [2].

– Szacuje się, że aby wybudować jedną morską farmę wiatrową o mocy 1 GW, potrzebnych będzie 6 tys. ton samej miedzi: w kablach, generatorach, urządzeniach energetycznych i systemach odgromowych. Takiej szansy nie powinniśmy zmarnować, tym bardziej, że zarówno producenci miedzi (tj. KGHM Polska Miedź), jak i producenci kabli dla branży energetycznej są gotowi podjąć takie wyzwanie. To doskonały impuls do dalszego rozwoju przemysłu miedziowego – mówi Michał Ramczykowski, prezes Europejskiego Instytutu Miedzi.

Europejski Instytut Miedzi nawiązał współpracę z FNEZ w zakresie promocji rozwoju morskiej energetyki wiatrowej. Jest też partnerem Bałtyckiego Forum Przemysłu Energetyki Morskiej odbywającego się w dniach 28 lutego – 1 marca w Warszawie. Zaplanowano na nim debaty o kształcie długofalowej polityki energetycznej, bezpieczeństwie energetycznym Polski w kontekście programu „Energia z Bałtyku dla Polski 2025” czy współpracy międzynarodowej i specjalizacji Polski w przemyśle morskiej energetyki. Bazą do dyskusji będzie też na pewno przywołany wcześniej raport ekspertów FNEZ.

Wybrane tezy raportu FNEZ:

  • Realny potencjał morskiej energetyki wiatrowej w Polsce wynosi od 8 do 10 GW. Budowa pierwszej morskiej farmy wiatrowej (MFW) w Polsce, o mocy ok. 600 MW, może się rozpocząć około roku 2022.

Pierwsze morskie elektrownie mogą zostać przyłączone do sieci w roku 2025. Do końca roku 2030 może zostać wybudowanych ok. 4 GW, a do roku 2035 – 8 GW.

  • Morskie farmy wiatrowe w ramach projektu Południowy Bałtyk mogą być realizowane z dominującym udziałem dostaw i usług świadczonych przez polski przemysł energetyki morskiej, a łańcuch dostaw dla inwestycji energetycznych na morzu ma szansę stać się ważną polską specjalizacją przemysłową.
  • Budowa MFW na Bałtyku będzie istotnym impulsem rozwojowym dla polskich portów. Gdańsk, Gdynia, Szczecin i Świnoujście mogą stać się głównymi centrami budowlanymi dla energetyki morskiej na południowym Bałtyku, a Łeba, Ustka i Darłowo – ważnymi centrami serwisowymi i obsługowymi dla polskich morskich farm wiatrowych.

Komunikat do pobrania